Zapraszam do przeczytania ciekawego wywiadu z Konradem Kaźmierczakiem. Konrad obecnie pracuje na portalu internetowym Interia.pl w dziale sport. Zajmuje się piłką nożną, bez której jak sam powiedział, nie widzi życia zawodowego.
Jak w takim młodym wieku zostałeś dziennikarzem? Potwierdzisz słowa, że nie każdy dziennikarz musi posiadać super wykształcenie i znać 3 języki obce? Przecież można być szpecem w swoim fachu i mieć szaloną pasję do dziennikarstwa i tylko temu oddać swoje życie. Sam mówiłeś, że Twój chleb to piłka.
Oczywiście najważniejsza jest pasja. Myślę, że bez niej wykonywana praca traci jakikolwiek sens. Owszem, wykształcenie i znajomość języków obcych jest szalenie ważna, ale w środowisku dziennikarskim nie są to kluczowe czynniki, które decydują o poziomie publicystyki. Znacznie bardziej liczy się pomysłowość, kreatywność, nieszablonowość.
Masz już za sobą wyjazdy na finały Champions League m.in zwiedziłeś Wembley w Londynie, Stadio Olimpico w Rzymie nie mówiąc już o innych stadionach, to na pewno wielkie przeżycie?
Przyznam się, że kiedy usłyszałem w Rzymie hymn Ligi Mistrzów, moje serce prawie omal nie wyskoczyło na zewnątrz. Możliwość obejrzenia takiego widowiska, z tak znakomitej perspektywy to było coś, co na pewno zapamiętam do końca życia. Drugi finał w Londynie zniosłem znacznie lepiej. Przynajmniej pod względem emocjonalnym.
Nie tak dawno pracowałeś jeszcze w Futbol News, teraz Interia.pl. Skąd ta zmiana?
Futbol News przestał być wydawany w formie papierowej i trzeba było siłą rzeczy zakończyć współpracę, dzięki której zyskałem olbrzymie doświadczenie, poznałem mnóstwo wspaniałych ludzi. Na szczęście po zniknięciu Futbol News z rynku wydawniczego, nie pozostałem bezrobotny. Nawiązałem kontakt z jednym z największych portali w Polsce i zostałem przyjęty. Już teraz jest przekonany, że była to owocna zmiana.
Często delegujesz na meczach polskiej Ekstraklasy, szczególnie odwiedzasz stadiony w Lubinie i we Wrocławiu? Dlaczego akurat te?
Trzy lata studiowałem we Wrocławiu i tak się złożyło, że to właśnie na Dolnym Śląsku mam najwięcej znajomych. Często więc goszczę na obiektach we Wrocławiu i w Lubinie, ale nie ma w tym żadnej reguły. Równie dobrze można mnie spotkać na stadionach w Poznaniu, w Gdańsku czy w uroczym Krakowie.
Znasz się z Romanem Kołtoniem? On także działa w interii. Jaki to człowiek? Z TV a konkretnie z programu Cafe Futbol wydaje się być "elegancki" w tym co robi.
O Romanie Kołtoniu mogę powiedzieć, że jest to profesjonalista pełną gębą. Ten człowiek po prostu żyje futbolem 24 godziny na dobę. W telewizji wypada bardzo oryginalnie, ponieważ ma bardzo ciekawe spojrzenie na futbol. Czasem można się z nim zgadzać, a czasem nie, jednak on ma swoje zdanie i potrafi je bronić merytorycznymi argumentami.
Czy masz coś wspólnego z województwem Lubuskim? Bywasz tutaj? Masz jakieś sportowe przeżycie związane z naszym województwem? A może niekoniecznie sportowe?
Nie oszukujmy się, województwo Lubuskie to futbolowa pustynia. Z tego powodu i ja bywam tu bardzo rzadko. Nie macie tutaj wielkich klubów na piłkarskiej mapie Polski, jednak śmiało mogę powiedzieć, że nie brakuje wam talentów czystej wody. Całkiem ciekawe kariery w polskiej lidze zrobili między innymi Łukasz Garguła, Andrzej Niedzielan czy Sebastian Dudek. Według mnie są to ikony województwa lubuskiego w piłce nożnej.
Rozmawiał:
Kamil Chmielarz










